Kwestie dotyczące służby zdrowia poruszane w exposé były ogólne, ani dobre, ani złe – uważa szef OZZL Krzysztof Bukiel. – Na zapowiedzi patrzę z ostrożnym optymizmem i dużą nadzieją – mówi szefowa Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarności” Maria Ochman.
<--more-->
– Wypowiedzi dotyczące zdrowia w exposé były bardzo ogólne, można powiedzieć: ani dobre, ani złe, ani pozytywne ani negatywne. Wydaje się, że premier nie ma jeszcze dobrego rozeznania w systemie ochrony zdrowia. Trzeba docenić, że zdrowie zostało wymienione na pierwszym miejscu – powiedział PAP przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy OZZL Krzysztof Bukiel.

Bukiel zauważył, że premier Mateusz Morawiecki powiedział o „skokowym” wzroście nakładów do poziomu 6 proc. PKB.

– Premier powiedział o skokowym wzroście nakładów na zdrowie, tylko nie wiadomo, co to oznacza, nie wymienił żadnej daty. Trudno ocenić ile w tym PR-owskiej odpowiedzi na zapotrzebowanie społeczne, a ile konkretów – ocenił szef OZZL.

– Mówienie o nowoczesnej służbie zdrowia przy nakładach 6 proc. w 2025 r. to nieporozumienie, takie tempo wzrostu oznacza konserwowanie biedy – dodał.

Rządowa nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych przewiduje, że nakłady na ochronę zdrowia będą stopniowo wzrastać – docelowy poziom nakładów wyznaczono na 6 proc. PKB – ma on być osiągnięty w 2025 r.

Odnosząc się do słów Morawieckiego, że jego rząd chce, by Polacy pracowali efektywnie za godną płacę i mieli więcej czasu dla swoich rodzin, Bukiel stwierdził, że premier powinien poprzeć wypowiadanie klauzuli opt-out przez lekarzy. Jak dodał, można się spodziewać, że tak nie będzie, bo wypowiadanie klauzuli oznaczać będzie paraliż wielu placówek.

Szefowa Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarności” Maria Ochman powiedziała PAP, że „ma nadzieję, że wizja służby zdrowia premiera odzwierciedlać będzie wartości, które on wyznaje jako propaństwowiec oraz jego rys liberała”.

– Oferta publicznej służby zdrowia powinna być uzupełniana oferta prywatną. Mam nadzieję, że premier wnikliwie przyjrzy się wydatkowaniu środków publicznych w służbie zdrowia i doczekamy się jednolitego systemu rejestrującego usługi medyczne; systemu, który będzie transparentny i będzie pokazywał, co się dzieje z naszymi składkami – powiedziała Ochman.

Wyraziła też nadzieję, że pracownicy medyczni nieobjęci regulacjami dot. podwyżek otrzymają dodatkowe środki.

– Patrzę z ostrożnym optymizmem, bo to premier, liberał, Mateusz Morawiecki; i z dużą nadzieją, bo to premier z piękną kartą solidarnościową, Mateusz Morawiecki – powiedziała.

W exposé Morawiecki wymienił służbę zdrowia na pierwszym miejscu wśród kluczowych obszarów rozwoju Polski na najbliższe lata.

– Nie ma godnego życia bez sprawnej opieki zdrowotnej. Dlatego doprowadzimy do skokowego wzrostu wydatków na służbę zdrowia, do poziomu 6 proc. PKB, w ciągu najbliższych kilku lat – oświadczył.

Premier zapowiedział położenie w związku z tym większego nacisku na profilaktykę zdrowotną, uruchomienie Narodowego Instytutu Onkologii oraz Narodowego Programu Zdrowia Kardiologicznego. Mówił też m.in. o racjonalnym wydatkowaniu środków.

– Tak, jak uszczelniliśmy system podatkowy, to podobną operację zamierzamy przeprowadzić w odniesieniu do służby zdrowia – powiedział premier.

Katarzyna Lechowicz-Dyl – PAP

Share →