Sejm odrzucił w nocy czwartku na piątek (z 4 na 5 czerwca) wniosek Koalicji Obywatelskiej o wotum nieufności wobec ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. – Jestem przekonany, że pan minister będzie oceniony przez historię jako jeden z najlepszych ministrów zdrowia w Europie w tym czasie, jeśli nie najlepszy – odpowiadał opozycji obecny w Sejmie podczas burzliwej dyskusji premier Mateusz Morawiecki.

Za udzieleniem wotum nieufności Szumowskiemu opowiedziało się 213 posłów, przeciwko było 237, nikt nie wstrzymał się od głosu. Wniosek poparli posłowie klubów opozycyjnych: 130 posłów Koalicji Obywatelskiej, 49 – Lewicy, 24 posłów PSL-Kukiz15 oraz 9 posłów koła Konfederacji i poseł niezrzeszony Ryszard Galla.

Przeciwko było 234 posłów klubu PiS, 2 posłów KO: Magdalena Filiks i Tomasz Lenz oraz poseł PSL-Kukiz15 Stanisław Tyszka. Nie głosowało 10 posłów, z czego pięciu z PSL-Kukiz15: Władysław Kosiniak-Kamysz, Jarosław Sachajko, Czesław Siekierski, Agnieszka Ścigaj i Zbigniew Ziejewski; dwóch posłów KO: Piotr Borys i Witold Zembaczyński oraz dwóch posłów Konfederacji: Konrad Berkowicz i Krzysztof Bosak, a także poseł PiS Andrzej Sośnierz.

Przedstawicielka wnioskodawców Barbara Nowacka (KO) uzasadniając wniosek oceniła, że minister Szumowski to „największy chyba zawód ostatnich miesięcy”, człowiek, „który udawał nadzieję”. – A kiedy opadły maski zobaczyliśmy prawdziwą twarz rządu PiS – twarz konfliktu interesów, korupcji i nieudacznictwa – mówiła posłanka KO.

Minister Szumowski: „fałszywe doniesienia, pomówienia i oszczerstwa”

– Po trzech miesiącach wychodzicie na mównicę i dajecie dobre rady. Gratuluję. Zwykle one nie są warte funta kłaków – odniósł się Szumowski do zarzutów opozycji.

Przytaczając wypowiedzi szefa PO Borysa Budki z początkowej fazy epidemii o tym, „że może brakować miejsc w szpitalach” i „że to droga włoska, przed którą przestrzegamy”, minister stwierdził, że „kiedy wyście się bali, myśmy pracowali”.

Szumowski dodał, że zamiast skupić się na walce z epidemią, która się jeszcze nie skończyła, na obronie miejsc pracy, to „zajmujemy się analizą fałszywych doniesień, pomówień i oszczerstw”.

Minister stwierdził, że jakość wniosku o wotum nieufności jest dla niego wątpliwa. – Ażeby ten wniosek ocenić, to wystarczy spojrzeć na przypisy. Przytoczę, że tam są głównie ulubione tytuły państwa, którzy to pisali: Gazeta Wyborcza, Newsweek, Oko.press, TVN24, znalazłem tam również wątki z portalu Stonogi. Gratuluję – wymieniał.

Szumowski podał m.in. aktualne dane z Włoch – 234 tys. chorych i 33 tys. zgonów, Hiszpania – 240 tys. zakażeń i 27 tys. zgonów. Mówił też, że na zdrowiu Polaków nie oszczędzano, nie zabrakło też miejsc w szpitalach. Minister pytał, czy posłowie wolą model szwedzki, belgijski albo model walki z epidemią. – W Hiszpanii lekarze mają się kierować czym? Wartością społeczną osoby, czy może żyć, czy nie – podał przykład.

Szumowski porównał też liczbę przeprowadzonych testów diagnostycznych. W Polsce przy 25 tys. chorych przeprowadziliśmy blisko milion badań, w Wielkiej Brytanii, Włoszech, czy Holandii na 30 tys. zakażonych – 165 tys., 170 tys. testów.

Minister przytaczał też doniesienia o przekształceniu np. lotniska Birmingham w tymczasową kostnicę, a – jak mówił – Hiszpanie przyznali, że nie mogą spalać więcej ciał dziennie.

Szumowski powiedział, że o dramacie deficytu respiratorów dla pacjentów można mówić było za czasów rządów PO, gdy panowała świńska grypa w 2009 roku.

Premier Morawiecki: wiele państw zostało oszukanych na maseczkach

Przytoczył też słowa Donalda Tuska, z tamtego czasu, który opowiadał się za brakiem odpowiedzialności rządu i administracji za leczenie w takiej sytuacji i wydatków na ten cel, ponieważ nie wystarczy na zwyczajne leczenie.

Przypomniał, że wszyscy zostali oszukani na maseczkach – m.in. Komisja Europejska, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy czy Izby Lekarskie, bo wszyscy oni również zostali oszukani na maseczkach.

Zastanawiał się czy atak wychodzący ze strony Gazety Wyborczej nie wzmacnia pozycji kandydata PO.

Szumowski podsumował, że głosowanie w jego sprawie nie jest głosowaniem za albo przeciw ministrowi zdrowia, to jest głosowanie za albo przeciw faktom, za albo przeciw polityce hejtu, fałszu i mowy nienawiści.

Według Szumowskiego głosowaniem Sejm zdecyduje też, czy wrócimy do tamtej Polski – gdy ważniejsza była ciepła woda w kranie niż respiratory dla dzieci.

Podczas debaty nad wnioskiem KO o wyrażenie wotum nieufności wobec Szumowskiego, szef rządu zarzucił opozycji, że ma „kłopot z faktami”. – I to jest rzecz, którą bardzo wyraźnie zrozumiałem po tym, jak przeczytałem ten wniosek, który jest pełen przeinaczeń, manipulacji i kłamstw – mówił Morawiecki.

– Najważniejsza rzecz jest taka, którą trudno wam zrozumieć, a to dlatego, że ze względów obiektywnych nie byliście w środku tamtego czasu. A działania wtedy, które były podejmowane, były rzeczywiście podejmowane w trybie wojennym. Wiecie dlaczego w trybie wojennym? Dlatego że chodziło o życie ludzi – dodał.

Szef rządu podkreślił, że „w takim trybie podejmuje się decyzje, które są czasami obarczone błędem”. Morawiecki dodał, że w marcu żadne państwo nie było przygotowane na pandemie i każde chciało jak najszybciej pozyskać potrzebny sprzęt i środki ochrony osobistej. Zdaniem premiera, wiele państw padło ofiarą nieuczciwych kontrahentów, którzy dostarczali sprzęt niespełniający standardów.

Morawiecki odniósł się w swoim wystąpieniu także do zarzutów medialnych, jakoby w spotkaniu adwokata Romana Giertycha z instruktorem narciarskim Łukaszem G., który miał sprzedać resortowi zdrowia wadliwe maseczki za 5 mln zł, uczestniczył dziennikarz „GW” Wojciech Czuchnowski. Sprawę sprzedaży wadliwych maseczek opisywała m.in. „Gazeta Wyborcza”. Zarówno Giertych, jak i Czuchnowski zaprzeczali tym doniesieniom, jednak adwokacki rzecznik dyscyplinarny wszczął dochodzenie dyscyplinarne w sprawie mec. Romana Giertycha.

Morawiecki: nie było żadnej sieci powiązań ministra, jest sieć szpitali

– To jest wasza afera. Tam w jakimś momencie przyszedł pewien pan do pewnego mecenasa, a tam siedział dziennikarz, co do którego roli ten drugi pan chyba nie był przekonany. Ja mam dla was jeszcze jedną taką propozycję, taki miernik dodatkowy, probierz – jeżeli w jakieś sprawie pojawią się mecenas Giertych, to podejrzewam, że jest to po prostu dęta sprawa w celu nakręcenia awantury politycznej – mówił premier.

– Dlatego w tym temacie maseczek myślę, że wystarczy wyjaśnienie, które doskonale Polacy zrozumieją, że staraliśmy się kupić wszędzie, gdzie można było – dodał szef rządu.

Mówił, że spółka OncoArendi, której prezesem jest brat ministra zdrowia, Marcin Szumowski, w czasach rządów PO-PSL dostała 7 grantów, a potem były 4 odmowy w czasach PiS-u. – To jest chyba autodonos. Czy sugerujecie, że procedury w NCBR były wówczas nieprawidłowe, w czasach PO-PSL? – mówił do opozycji Morawiecki. – Mówimy o grantach dla jednej z trzech czołowych polskich firm badawczych w obszarze medycyny – dodał.

– Mówicie o jakieś sieci powiązań, jedyną sieć, którą zbudował minister Łukasz Szumowski, to sieć szpitali jednoimiennych, dzięki którym ocalił życie dziesiątek tysięcy Polaków – ocenił Morawiecki.

Premier mówił, że w innych krajach europejskich nikt nie atakuje ministrów zdrowia.

– Mimo że tamci ministrowie zdrowia doprowadzili de facto przez brak odpowiednich działań podejmowanych we właściwym czasie do hekatomby, do wielkiego wybuchu zgonów, do takiej sytuacji, że w Belgii czy Holandii ludzie nie tylko umierali w samotności, ludziom zabierano możliwość wyzdrowienia, ponieważ nie było wówczas odpowiedniego sprzętu – powiedział Morawiecki.

– Jestem przekonany, że pan minister będzie oceniony przez historię jako jeden z najlepszych ministrów zdrowia w Europie w tym czasie, jeśli nie najlepszy – powiedział premier.

Polityka i savoir vivre

Morawiecki odniósł się też do wystąpienia Barbary Nowackiej (KO) i ostrej wymiany zdań posłów Koalicji Obywatelskiej z ministrami i posłami PiS.

W trakcie debaty w pewnym momencie szef PO Borys Budka zwrócił się do ministrów i polityków PiS, w tym prezesa Jarosława Kaczyńskiego, którzy rozmawiali przy ławach rządowych, aby usiedli. – To nie jest pana folwark panie prezesie – mówił Budka do Kaczyńskiego. Nowacka powiedziała, że „ma wrażenie, iż pan poseł Kaczyński nazwał nas hołotą”. Wicepremier Piotr Gliński odparł, że wotum nieufności, to „hucpa i skandal”.

Prowadzący obrady wicemarszałek Ryszard Terlecki zwracał uwagę Budce. Poseł KO Paweł Kowal wzywał z kolei wicepremiera, ministra kultury Piotra Glińskiego do przeprosin za to, że stojąc w ławach rządowych w pewnym momencie odwrócił się tyłem, gdy Nowacka występowała na trybunie sejmowej. Potem Budka napisał na Twitterze, że w czasie wystąpienia posłanki Nowackiej „Kaczyński nazywa posłów opozycji chamską hołotą”.

– W podręcznikach savoir vivre jest to bardzo dokładnie określone, że stać przodem do kobiety należy wtedy, kiedy kobieta również stoi przodem, a w tym przypadku sytuacja wygląda inaczej – odpowiedział Morawiecki jeszcze podczas obrad Sejmu. Mówił do opozycji, że próbuje narzucić „de facto sztuczną sytuację”, która nie miała nic wspólnego z brakiem kultury.

Podczas konferencji prasowej po głosowaniu Nowacka powiedziała, że „bez zaskoczenia PiS twardo bronił człowieka, którego konflikt interesów jest bardzo widoczny”.

– PiS nawet nie zechciał przemyśleć swoich działań i w związku z pandemią i teraz przy odmrażaniu gospodarki, a przede wszystkim nie chce zwrócić uwagi, że wszystkie winy ministra Szumowskiego, w tym jego kontakty NCBiR, firmy powiązane z najbliższą rodziną zwyczajnie dorobiły się na koronawirusie – powiedziała posłanka KO.

– Jeżeli to ma być standard prawa i przyzwoitej Polski, to mamy poważne wątpliwości, czy PiS powinien nazywać się prawo i sprawiedliwość, bo ostatnio mamy wrażenie, że to raczej wstyd i hańba – dodała.

Podkreśliła, że sejmowa debata pokazała, że „z nimi zwyczajnie jest źle”. – Bronili Szumowskiego, chociaż wiedzą, że to jest nie do obrony, że tam jest konflikt interesów. Minister nawet z tego średnio się broni – powiedziała Nowacka.

Z kolei Paweł Kowal ocenił, że minister zdrowia i premier „nie odnieśli się do istoty zarzutów, czyli do konfliktu interesów”. Jak dodał, te sprawy „zbulwersowały opinię publiczną”, a osoba zasiadająca w rządzie musi być „czysta jak łza”.

źródło: PAP

Share →