Sejm na rozpoczynającym się w środę (22 lipca) plenarnym posiedzeniu ma zająć się nowelizacją ustawy zmierzającą do usprawnienia zarządzania Narodowym Funduszem Zdrowia, tzw. pionizacją. We wtorek (21 lipca) podczas wieczornego posiedzenia Sejmowej Komisji Zdrowia doszło do ostrej wymiany uwag na ten temat między posłami opozycji a inicjatorami poprawek dotyczącymi NFZ.

Prezes NFZ Adam Niedzielski, – jak podała rano we wtorek (21 lipca) Polska Agencja Prasowa – odnosząc się do zmian regulacji z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, którymi ma zająć się w tym tygodniu Sejm, stwierdził, że chodzi o dalsze usprawnienie funkcjonowania funduszu, ujednolicanie procedur i standardów obsługi.

– Na zmianach skorzystają pacjenci i świadczeniodawcy. Znacznie łatwiej załatwić swoją sprawę, gdy procedury i standardy w każdym oddziale Funduszu są tożsame. Zmiany są też efektem wniosków i doświadczeń związanych z zarządzaniem organizacją w czasie COVID-19 – wyjaśnił PAP.

Jak wynikało z uzasadnienia projektu, zmiany mają na celu przede wszystkim usprawnienie zarządzania Narodowym Funduszem Zdrowia – co jest szczególnie ważne w okresie pandemii. Zakładają one m.in. pionizację Narodowego Funduszu Zdrowia przez ujednolicenie sposobu funkcjonowania Funduszu poprzez wprowadzenie zasady, w myśl której dyrektorzy oddziałów wojewódzkich realizują swoje zadania na mocy upoważnienia od prezesa Funduszu.

Pionizacja, czyli…

„Dotyczy to w szczególności kompetencji do wydawania decyzji administracyjnych oraz zawierania i rozliczania umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. (…) Zmiana ma na celu realizację wspólnych priorytetów zdrowotnych przy jednoczesnym uwzględnieniu zróżnicowania regionalnego. Z wyżej wymienionej zmiany wynika konieczność doprecyzowania zakresu zadań dyrektorów oddziałów wojewódzkich Funduszu. Niezmiennym pozostanie fakt realizacji zadań związanych z obsługą wszystkich procesów przez oddział wojewódzki. Pozwoli to na jeszcze lepsze wykorzystanie dotychczasowego doświadczenia poszczególnych oddziałów wojewódzkich Funduszu w rozwiązywaniu problemów specyficznych dla danego obszaru” – napisano w uzasadnieniu.

Z uzasadnienia do projektu wynikało, że uzupełniono także zadania ministra właściwego do spraw zdrowia o możliwość podejmowania działań związanych z zapewnieniem dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej, w tym o wydawanie poleceń Funduszowi.

Ponadto funkcję pracodawcy wobec osób zatrudnionych w oddziale wojewódzkim Funduszu, w rozumieniu przepisów Kodeksu pracy, będzie wykonywał prezes NFZ, który będzie mógł upoważnić do wykonywania tych czynności dyrektorów oddziałów wojewódzkich.

Te kwestie były przedmiotem dyskusji podczas wieczornej części wtorkowego (21 lipca) posiedzenia Sejmowej Komisji Zdrowia, na której odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu.

Opozycja: „pierwszy krok ku likwidacji NFZ”

Ustawa została odebrana przez posłów opozycji jako – jak stwierdziła posłanka Krystyna Skowrońska (PO) – „pierwszy krok w kierunku likwidacji Narodowego Funduszu Zdrowia”. Przywołując jeden z punktów projektu dodała, iż zapisano w nim, że minister zdrowia, będzie mógł wydawać polecenia prezesowi NFZ. – Nie mamy tu określenia trybu w jakim takie polecenia będą wydawane, ani określenia jakiego rodzaju polecenia będzie wydawał minister zdrowia – zwracała uwagę.

Poseł Jan Szopiński (Lewica) nawiązując do zapisów w projekcie dotyczących m.in. wskazania prezesa NFZ jako pracodawcy, podnosił, że „to prezes Funduszu będzie decydował za dyrektorów wojewódzkich co się będzie działo z pracownikami i finansami”. Uznał też, że niektóre rozwiązania mogą utrudnić pacjentom kontakt z Funduszem. Skrytykował projektowane rozwiązanie dotyczące monitorowania kolejek, zgodnie z którym to prezes NFZ będzie tworzył centralny wykaz informacji o liczbie osób oczekujących na udzielenie świadczenia.

Jak przekonywał przewodniczący komisji poseł Tomasz Latos, „prezesa NFZ jak i dyrektorów oddziałów powołuje minister i tu się nic nie zmienia, o pewnych sprawach o których państwo mówią decyduje minister zdrowia, bo takie zostały przyjęte zasady”. – Skoro minister powołuje prezesa i prezes dalej Funduszem zarządza, to nie widzę żadnego problemu w tym kto i w jaki sposób będzie monitorował kolejki, bo niczego to nie zmienia – przekonywał broniąc zapisów projektu.

Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński, odpowiadając posłom powiedział, iż „państwo mówicie, że gdy zmienia się właściwość z dyrektora oddziału wojewódzkiego na prezesa Funduszu, zmienia się też i to w jaki sposób będzie obsługiwany pacjent”. – To nieprawda, jest zupełnie inaczej. To, że jakaś czynność będzie realizowana na poziomie centrali nie oznacza, że Fundusz się od pacjenta oddala – dodał.

Minister Cieszyński: Fundusz jeszcze bliżej pacjenta

Jako przykład takiego rozwiązania podał możliwość – od minionego weekendu – wyrobienia karty EKUZ bez ruszania się z domu, przy wykorzystaniu Internetowego Konta Pacjenta. – Zamiast robić to w każdym oddziale wojewódzkim odrębnie, jest jeden proces realizowany na podstawie upoważnień, pełnomocnictw dyrektorów oddziałów, ale to nie jest proces realizowany w centrali, ale w Centrum Usług Wspólnych w Chełmie – mówił, przekonując, że takie rozwiązania świadczą o nowoczesnym zarządzaniu Funduszem. Wyjaśniał, że podobnie będzie z danymi dotyczącymi kolejek do świadczeń, bo „będą przekazywane w jedno miejsce a nie rozproszone”, o różnym stopniu aktualności.

Odnosząc się do obaw pracowników co do możliwości zwolnień w NFZ, gdy ich pracodawcą stanie się prezes Funduszu a nie – jak dotychczas – dyrektor oddziału, o czym pisała prasa, minister Cieszyński zapewniał, że jest po rozmowach z przedstawicielami związków zawodowych funkcjonujących w NFZ. – I to właśnie te związki postulują przekształcenie Funduszu w organizację jednozakładową, czyli doprowadzanie do sytuacji takiej, że wszędzie są takie same, równe i sprawiedliwe warunki pracy i płacy – powiedział.

Dyskusji nie ułatwiał jednak fakt, że poprawki, o których dyskutowano zostały zgłoszone rano tego samego dnia. – Przepraszam, to jest błąd z mojej strony – stwierdził w pewnej chwili zgłaszający poprawki w imieniu rząduposeł Bolesław Piecha (PiS), wyjaśniając, że w ustawie nie będzie zapisu o wydawaniu poleceń prezesowi Funduszu przez ministra zdrowia. – Mówimy natomiast o usprawnieniu zarządzania i zmianach organizacyjnych i te przepisy wcale nie idą w złym kierunku – oceniał, dodając iż intencją zmian jest lepsze dostosowanie NFZ do sytuacji w dobie epidemii COVID-19.

Posłów te deklaracje nie przekonywały. – Póki co nie słyszałem, żeby ktoś z gremiów rządzącej partii mówił o likwidacji NFZ – odpowiadał posłance Elżbiecie Gelert (KO) poseł Piecha, która domagała się jasnej odpowiedzi na pytanie czy pionizacja struktur NFZ, to nie krok ku „włączeniu oddziałów Funduszu do wydziałów zdrowia w urzędzie wojewódzkim”.

Po pierwszym czytaniu projekt rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu trafił do Sejmu.

Zmiany, o jakich mówił prezes NFZ Adam Niedzielski, odnosząc się do ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, którymi ma zająć się w tym tygodniu Sejm, dotyczą wielu innych kwestii.

Są i inne zmiany przewidziane ustawą

Rozszerzono m.in. katalog świadczeń, w przypadku których nie ma obowiązku wskazywania w harmonogramie przyjęć planowanego terminu udzielania świadczenia i – co się ściśle wiąże – nie ma także obowiązku przekazywania informacji o pierwszym wolnym terminie.

Jednoznacznie też uregulowano podstawę unieważnienia postępowania w sprawie zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w sytuacji, gdy w postępowaniu tym bierze udział tylko jedna oferta, w szczególności wskutek odrzucenia drugiej, tudzież pozostałych biorących udział w postępowaniu ofert.

Jednocześnie zapisy projektu umożliwiają bardziej elastyczne kształtowanie długości okresów rozliczeniowych, obowiązujących przy rozliczaniu świadczeń opieki zdrowotnej w formie ryczałtu systemu zabezpieczenia.

„Doprecyzowano zasady finansowania przez płatnika publicznego świadczeń udzielanych w stanach nagłych, w tym przez podmioty nieposiadające umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Wprowadzono regulacje odnoszące się do ewentualnego ponoszenia przez Fundusz kosztów świadczeń udzielanych ponad kwotę zobowiązania wynikającą z umowy zawieranej przez płatnika ze świadczeniodawcami (nadwykonania)” – czytamy w dokumencie.

Dalej wyjaśniono, że „zmiana art. 132 polegająca na dodaniu ust. 2b ma na celu uszczelnienie systemu finansowania leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, nabywanych w ramach wspólnego postępowania. Świadczeniodawcy mieliby możliwość nabywania ich poza wspólnym postępowaniem, niemniej cena płacona przez Fundusz byłaby nie wyższa niż uzyskana w wyniku tego postępowania”.

Ponadto wprowadzono świadczenie gwarantowane udzielane za pośrednictwem systemu teleinformatycznego.

„Przedmiotowa propozycja ma na celu zapewnienie większej dostępności do świadczeń opieki zdrowotnej udzielanych pacjentom nie wymagającym bezpośredniego kontaktu z personelem medycznym. Świadczenia takie udzielane byłyby za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności z wykorzystaniem systemu teleinformatycznego udostępnionego przez Centrum e-Zdrowie (dawne Centrum Systemów Informacji w Ochronie Zdrowia)” – uzasadniono.

źródło: PAP

Share →