5 lutego odbyło się kolejne spotkanie rezydentów z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia. Ustalenia dotyczyły m.in. możliwość dwukrotnej zmiany specjalizacji z powodów zdrowotnych, ryczałtu dla dojeżdżających oraz poprawę warunków dla lekarek-matek korzystających z urlopu wychowawczego lub macierzyńskiego.

5 lutego odbyło się drugie w tym roku spotkanie przedstawicieli rezydentów i szefostwa Ministerstwa Zdrowia na temat realizacji zapisów porozumienia zawartego w lutym 2018 r. Po trwającym cztery miesiące proteście rezydenci zawarli wówczas porozumienie z resortem zdrowia. Przewidywało ono m.in. podwyżki dla rezydentów, wzrost nakładów na zdrowie do 6 proc. PKB w 2024 r. i zobowiązanie do dalszego dialogu z przedstawicielami zawodów medycznych. Poprzednie spotkanie odbyło się 17 stycznia.

„To było niezwykle konstruktywne spotkanie, podczas którego – co niezwykle istotne – obie strony nastawione były na osiągnięcie porozumienia. Dlatego wszyscy możemy być zadowoleni z ustaleń, które zapadły. Będziemy kontynuować rozmowy” – powiedział PAP rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz.

„Spotkanie w resorcie zdrowia odbyło się w pośpiechu, ale było merytoryczne” – skomentował prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie Łukasz Jankowski.

Spotkanie rezydentów w MZ 5 lutego – co ustalono?

Rozmowy dotyczyły zapisów projektu nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. „W pośpiechu przeszliśmy przez zapisy projektu” – powiedział Łukasz Jankowski. Wyliczając ustalenia, wymienił m.in. możliwość zwrotu kosztów dojazdu dla rezydenta odbywającego część specjalizacji w szpitalu powiatowym, choć dokładna formuła takiego rozwiązania ma być przekazana rezydentom do końca tego tygodnia. „Pan minister przychylił się do naszego postulatu, żeby osoby, które część specjalizacji mają odbyć w szpitalu powiatowym, otrzymywały gratyfikację – zwrot kosztów dojazdu – 400 zł” – powiedział. Dodał jednak, że resort obiecał wypracować formułę, by była to kwota netto i by podlegała ona waloryzacji. Warunkiem otrzymania takiego ryczałtu jest to, że rezydent, dojeżdżając do pracy, przekraczałby granicę powiatu. „Do piątku resort obiecał, że wyśle nam już konkretną formułę do analizy” – zaznaczył Jankowski.

Zdradził również, że resort zgodził się na wydłużenie czasu rezydentury o czas urlopu wypoczynkowego nabytego podczas urlopu macierzyńskiego lub wychowawczego. „Jeżeli kobieta ma dodatkowy urlop, który nabyła na urlopie macierzyńskim, to proporcjonalnie zostanie wydłużona rezydentura, czyli nie będzie musiała tej rezydentury kończyć na wolontariacie” – powiedział prezes warszawskiej OIL.

Minister obiecał również rezydentom poprawę warunków dyżurowania kobiet, które mają dziecko do 4 lat. „Intencją było to, by kobieta miała prawa do niedyżurowania przez 24 miesiące. Gdyby nawet przekroczyła ten termin, to chodzi o to, żeby nie musiała – jak zapisano pierwotnie – odrabiać potem wszystkich tych dyżurów, a jedynie te wynikające z przekroczenia okresu 24 miesięcy” – wyjaśnił.

Ustalono również, że rezydent otrzyma możliwość dwukrotnej zmiany specjalizacji. „Ustaliliśmy jeszcze dodatkową furtkę. Jeśli kierownik specjalizacji uzna, że lekarz odbywający specjalizację nie nadaje się na nią i nie widzi możliwości kontynuacji, to będzie mógł zmienić rezydenturę” – powiedział. Do tej pory miał taką możliwość, ale tylko z powodów zdrowotnych.

Nie udało się jednak przekonać ministra – zdaniem Jankowskiego – do tego, aby znieść zapis dotyczący listu intencyjnego oraz do wprowadzenia 26-dniowego urlopu przed egzaminem specjalizacyjnym. „Do tej pory nabór na specjalizację w trybie rezydentury był naborem obiektywnym – liczyły się punkty na egzaminie. Ministerstwo chce dodać do tych punktów list intencyjny. Jeśli dyrektor szpitala widział, że stażysta starał się, zna już oddział i chce go zatrudnić w tym oddziale, to wręcza mu taki list intencyjny. Stażysta ma wtedy 5 pkt więcej” – wyjaśnił. Dodał, że taki zapis może prowadzić do nepotyzmu i stanowi wypaczenie idei naboru.

źródło: pulsmedycyny.pl

Share →