Nie ma racjonalnego planu wychodzenia z epidemii, nie ma planu, kiedy dokładnie zostaną otwarte granice, a przecież wiadomo, że jeżeli nie ma planu, to nie da się niczego zaplanować. Zwracam się do rządzących, żeby taki plan przedstawili – mówił w sobotę (6 czerwca) w Zakopanem kandydat na prezydenta Rafał Trzaskowski.

Trzaskowski podkreślił podczas briefingu w mieście pod Giewontem, że społeczeństwo nie wie, jak będą wyglądały najbliższe miesiące, a żyjący z turystyki nie wiedzą, jak będzie można przyjmować gości i czy będzie można organizować kolonie.

– Nie ma planu, a ten plan jest najważniejszy, i to budzi bardzo dużo frustracji. Zwracam się do rządzących, żeby taki plan przedstawili, bo od samego początku tej kampanii mówię, że trzeba być w wśród wszystkich tych, którzy nie są pewni dnia jutrzejszego i również dzisiaj tutaj na Podhalu to słyszałem – mówił.

Rafał Trzaskowski spotkał się w Zakopanem z instruktorami narciarskimi, z którymi rozmawiał o tym, jak wygląda ich sytuacja, oraz sytuacja innych osób żyjących z turystyki.

– Rozmowa o tym, jak dzisiaj sobie radzić w turystyce, jest bardzo trudna. Usłyszałam dokładnie to samo, co słyszałem na granicy polsko-niemieckiej, a mianowicie to, że rząd pozostawił branżę turystyczną, instruktorów, samym sobie i największy problem jest taki, że niestety nie ma dokładnego planu – mówił kandydat na prezydenta.

Zwrócił uwagę, że nadal nie ma zapowiadanego przez wiceministra rozwoju Andrzeja Guta-Mostowego bonu turystycznego.

PAP – Szymon Bafia

Share →